niedziela, 3 lutego 2013

największy skarb na świecie

Mama mi przeczytała książkę o największym skarbie na świecie. I w taj książce największym skarbem  na świecie było bogactwo. Ale to nie bogactwo jest tym skarbem bo tym skarbem jest przyjaźń , miłość i radość. Bez miłości nie ma szczęścia a bez szczęścia nie ma przyjaźni. A bez tych rzeczy świat byłby  szary i ponury nie byłby wcale bajkowy.
Ale smutek też jest potrzebny bo jak go nie zaznam to nie będę wiedziała co to jest smutek i radość.

sobota, 2 lutego 2013

spędzanie czasu w pierwszy tydzień ferii

Zaczęły się ferie mój tata zabrał mnie na wieś. Tam czekali na mnie dziadkowie. Pierwszą rzeczą którą trzeba wykonać to zabierać batona kupionego po drodze i zmykać do domu. Ponieważ trzeba będzie nieść  manatki. Drugą rzeczą to jeśli chce ujść z życiem to muszę być jak wiatr. A trzecia rzecz to unikanie zaduszenia na śmierć , całowania , pieszczenia. Jak czasem dziadek się rozgada to można nie ujść z życiem. Więc te  trzy rzeczy trzeba zapamiętać. Pewnego razu dziadek mi zaproponował film ja mówię że ta nazwa mi nie pasuje i mam złe przeczucia a dziadek mnie namawia więc się zgodziłam. No i mi się spodobał a dziadek mówi że wszystko wie. Następnego dnia powiedziałam coś czego już nie pamiętam dziadek mnie się spytał co to a ja mówię że nie muszę tłumaczyć bo dziadek wszystko wie.

piątek, 1 lutego 2013

pierwszy tydzień ferii !!!!!!!!!!!!!

W pierwszy tydzień ferii pojechałam na wieś do dziadków. Na początku było fajnie ale potem zaczęły się kłopoty. Jak wszyscy wiedzą był dzień dziadka i babci. No i trzeba dać jakiś prezent a wymyśliłam ten prezent tak:pewnego dnia mama wróciła z pracy i powiedziała że farbowała sól. Zaciekawiłam się no bo nigdy nie farbowałam soli. Mama przyniosła sól dwie miseczki i kredę. Zaczęła wsypywać do jednej miseczki sól  a do drugiej cztery łyżeczki soli. Potem mieszała kredę z solą. Na przykład jak się wzięło różową kredę to była różowa sól. Wsypywało się tą zafarbowaną sól do miseczki i powstawało coś pięknego i bajkowego. I zrobiłam farbowaną sól dla dziadków. Bardzo im się podobało.

sobota, 5 stycznia 2013

same przyjemności

Dziś jest 5.1.2013r.Trzeba już rezerwować domki na wakacje.Przez trzy lata  jeździłam nad morze z dziadkiem i babcią no i teraz już mi się to znudziło.A teraz wyjeżdżam na obóz konny!nie nad nudne morze tylko na obóz i to konny!A jutro jadę do koleżanki i następnego dnia też jadę do koleżanki!Czekają mnie same przyjemności.I może pojadę z mamą w góry!Ale ekstra!

środa, 2 stycznia 2013

drugi ja

Lekcje z panią pedagog są przyjemne. Na pewnej lekcji pani powiedziała: dziś do nas przyjdzie pani pedagog. Ja się zdziwiłam bo nigdy do nas nie przychodziła taka pani. Pani mówi że przyjdzie do nas na drugiej lekcji i musimy poprzestawiać ławki. Ja wzięłam się do pracy. Potem przyszła do nas pani z siwymi włosami , szarą sukienką i z dużym uśmiechem. Ja mówię do  swojej koleżanki że ta pani nas pozabija. Ale potem okazało się że ta pani jest bardzo miła. Po tym spotkaniu przypomniałam sobie przysłowie "Nie poznawaj książki po okładce". Ale w poniedziałek następnym tygodniu znowu przyszła pani pedagog. Ucieszyłam się. Rozmawialiśmy o uczuciach  i  rysowaliśmy nasze dłonie. Ale dawno już tej pani nie widziałam.

Ale kiedyś opowiedziała nam pewną historię i położyła na podłodze ludzika z papieru a ta historia brzmiała tak :Pewien chłopiec Bartuś przyszedł do szkoły z wesołą miną.Rozłożył swoje książki i piórnik a gdy pani weszła do klasy powiedziała "Dzieci dzisiaj klasówka którą zapowiadałam we wtorek" Bartuś się zaniepokoił ponieważ się nie przygotował do klasówki. Wtedy pani ta pedagog powiedziała że mamy wymienić uczucia które Bartuś czuł i  oderwać kawałek ludzika z papieru. Gdy napisał tą klasówkę przyszła pora na plastykę Bartuś usiadł w pierwszym rzędzie nagle patrzy dzieci wyjmują różne przybory a on sobie przypomniał że dzisiaj mają robić prace plastyczną. My oderwaliśmy kawałek ludzika i wymieniliśmy uczucia. Bartuś wraca do domu z uśmiechem na twarzy że wszystkie koszmary się skończyły ale gdy stanął przy progu drzwi przypomniało mu się że zapomniał kluczy do mieszkania a mama poszła na kawę do cioci. Oderwaliśmy kawałek ludka i wymieniliśmy uczucia. Potem zaczął być głodny a potem zachciało mu się pić gdy mama wróciła do domu nakarmiła go i napoiła wszystko już  było dobrze.

Potem pani nam wytłumaczyła że ten porwany człowieczek to jego drugi ja który się porwał przez te nieszczęścia jego rany się zagoją ale zostanie ślad.

wtorek, 25 grudnia 2012

skojarzenia

Na sprawdzianie był taki punkt: napisz co kojarzy ci się z Toruniem.  No to napisałam jak sama nazwa wskazuje że tory a pani mi to przekreśliła. Mi się kojarzy z torami a innemu mojemu koledze z Kopernikiem jeszcze komuś innemu ze złamaniem nogi.Każdy ma swoją teorię.Dlaczego moja odpowiedź została uznana za nie właściwą?No dlaczego?Wtedy wszyscy się ze mnie śmiali.A mi Toruń się kojarzy z torami.

niedziela, 23 grudnia 2012

Święta Bożego Narodzenia

Jest 23 grudnia jutro będą Święta Bożego Narodzenia.Pachnące pierniczki, zielona choinka, śnieg,no i najlepsze prezenty!Tak prezenty to najlepsze co jest w ten dzień.Tylko jest jedna rzecz której nie lubię na prezenty trzeba czekać tam,tam,tammm.No i też trzeba być ubranym odświętnie tego też nie lubię.Ale są pyszna ciasta i rybka.